Wolontariat z życzeniami świątecznymi u dzieci

w11"Osobę niepełnosprawną trzeba przede wszystkim dostrzec, zbliżyć się do niej i wtedy dopiero można zobaczyć w niej zwyczajnego człowieka, który tak samo jak my, ma uczucia, talenty, ambicje, różne potrzeby i bardzo chce żeby go normalnie traktować”

                       Anna Dymna

 

12 grudnia blisko 50 osobowa grupa młodzieży z Wolontariatu z naszej szkoły wraz z opiekunami - S. Agnieszką i Ks. Grzegorzem udała się do Mielca na kolejne spotkanie z niepełnosprawnymi dziećmi oraz ich wychowawcami z Ośrodka Rehabilitacyjno – Edukacyjno – Wychowawczego. Całe wydarzenie miało na celu przybliżyć nam problemy, z jakimi codziennie zmagają się osoby niepełnosprawne i ich rodziny, ale przede wszystkim zachęcić do innego spojrzenia na ich świat– bez lęku i obaw.

Z wypowiedzi wolontariuszy wynika, że są bardzo zadowoleni z tego niesamowitego spotkania. Uważają, że branie udziału w takich akcjach nie tylko jest dla nich satysfakcjonujące, ale również uczy pokory i samozaparcia. Jest to dla nich życiowa lekcja bezinteresowności, której nauczycielami są niepełnosprawne intelektualnie i fizycznie dzieci.

Ogromną radość dzieciom i ich opiekunom sprawiły również życzenia i prezenty świąteczne, wykonane własnoręcznie przez wolontariuszy, którymi obdarowaliśmy każde dziecko, a także pieniądze jakie przekazaliśmy na ich leczenie i rehabilitację, a które uzbieraliśmy ze sprzedaży w naszej szkole upominków bożonarodzeniowych wykonanych przez podopiecznych i wychowawców z OREW Mielec.

Z tego spotkania rodzi się taka refleksja, którą dzieli się z nami jedna z wolontariuszek:

Na świecie żyje siedem miliardów ludzi. Cześć z nich to ludzie bogaci, rozpuszczeni, niedoceniający tego, co mają. Kolejna część to ludzie przeciętni, prowadzący codzienne, szare życie. Praca, dom, praca, dom, praca, urlop, praca, dom, praca. Uważają, że w ich życiu nie ma nic nadzwyczajnego. Nie przejmują się sprawami, jakie ich nie dotyczą, bo przecież zdrowie będzie wieczne, a miłość i szczęście nie są tylko krótkim snem. Ale na świecie istnieje również cząstka mała, niewielka. Tak nieliczna, że większość zapomina o jej istnieniu. Są to ludzie niepełnosprawni. Ludzie, dla których życie –wydawałoby się - że jest niesprawiedliwe. Niczym nie zawinili, a cierpią bardziej niż byśmy mogli sobie to wyobrazić. Tak jakby ktoś Ciebie zamknął w metalowym, niesymetrycznym pudełku, bez dostępu tlenu. Chcesz wyjść na światło dzienne, uwolnić się z więzienia i rozwinąć skrzydła niczym motyl, lecz nigdy nie będzie Ci to dane. Jak byś się czuł? Jak długo wytrzymał? Tymczasem na świecie istnieją tacy ludzie, dla których to codzienność. Ludzie, z których nawet może się śmiejesz, drwisz, nawet nie znając ich sytuacji. A tak niewiele potrzeba, aby pomóc im zaczerpnąć powietrza. Pobyć z nimi przez chwilę, odezwać się, czy nawet obdarzyć uśmiechem. Czy to naprawdę tak wiele? Dla Ciebie to tylko mały gest, a dla nich powód do radości przez cały dzień. Ale i tak może wolisz przymknąć oczy i udawać, że to Ciebie nie dotyczy. Ale prawda jest taka, że dotyczy to każdego. Bez wyjątku. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy to nam zdrowia zabraknie.

educatioukseduskryptkregi zajonkluczdokarieryszkkltabu